Tysiąc odłamków ciebie | Claudia Gray

Tysiąc odłamków ciebie | Claudia Gray

Premiera 10.05.2017
Ilość stron: 366


W domu Marguerite Caine od zawsze obecna była fizyka. Ona jest duszą artystyczną, którą nie interesuje nauka, a malowanie. Nie zawiera przyjaźni, choć nie na rzeka na brak towarzystwa. W jej domu od zawsze przewijali się asystenci rodziców, na przykład niewiele starsi od niej Paul i Theo. Nic więc dziwnego, że tworzą jedną wielką rodzinę.
Rodzice Marguerite właśnie skonstruowali najbardziej niezwykły z ich wynalazków, Firebird, pozwalający przeskakiwać pomiędzy wymiarami. Wkrótce po tym ojciec dziewczyny zostaje w tajemniczych okolicznościach zamordowany. Wszystkie tropy wskazują na tajemniczego, przystojnego Paula, który uciekł do innej rzeczywistości. W ramach zemsty Marguerite rusza w pościg za nim, a z pomocą przychodzi jej Theo. Za pomocą Firebird'a przeskakuje do innych wersji samej siebie, raz żyjąc w świecie nowoczesnych technologii, a raz do carskiej Rosji, niczym z dwudziestego wieku. Im częściej się przenosi, tym ściślej splatają się życia jej i Paula. W jednym z wymiarów Marguerite będzie musiała zakwestionować wszystko, co do tej pory myślała, że wie. Być może prawda ukryta jest o wiele głębiej niż przypuszczała...
Tysiąc światów. Tysiąc możliwości. Tysiąc różnych wcieleń.

"Tysiąc odłamków ciebie" to pierwsza część trylogii Firebird, której trochę się obawiałam. Opis, zarówno jak przepiękna okładka bardzo mnie kusiły, jednak poznałam kilka opinii twierdzących, że książka jest nudna lub skomplikowana. Na całe szczęście tak się nie okazało. Zostałam wciągnięta w świat bohaterów prawie od razu. Choć historia nie była ani trochę tym, czego się spodziewałam, jest chyba jeszcze lepsza. Skończyłam ją jeszcze tego samego dnia, co zaczęłam, nie odrywając się ani na moment, a później przez długi czas nie mogłam przestać o niej myśleć. To nie jest schematyczna opowieść o podróżach w czasie, lecz intrygująca książka zabierająca nas w podróż po nieznanych wymiarach.

Jest to literatura młodzieżowa, więc w książce można znaleźć wszystko, czego może szukać odbiorca. Jest lekko, ale nie infantylnie, romantycznie - szczególnie w jednym ze światów, który zdominuje inne, tajemniczo i zaskakująco. Nie mamy tutaj nudnych fizycznych, ani niejasnych opisów. Wszystko widzimy z perspektywy głównej bohaterki, która jest jednocześnie narratorką, a akcja rozpoczyna się w momencie jej pierwszego przeskoku między wymiarami, dzięki czemu od razu dowiadujemy się, jak działa taki proces. Jedno jest pewne - ani trochę nie przypomina motywu podróży w czasie. Dowiadujemy się, jak odmiennie działają światy w tym samym momencie istnienia, a jak prawdziwi i niezmienni pozostają w nich ludzie.

Motyw tajemnicy może być przewidywalny dla osób mających już staż w tej dziedzinie, ale i bez tego jest kilka elementów, które mogą nas zaskoczyć. Dylematy moralne bohaterki, jak zwykle w książkach uważam za zbędne, tutaj dopełniały całości i czułam, że nie mogę ominąć ani jednego zdania. Sama Marguerite nie irytowała mnie i odbiegała od szablonu typowej bohaterki. Ta jest silna, niezależna, inteligentna i wrażliwa. I choć akcja toczy się w różnych wymiarach, to od czasu do czasu możemy zajrzeć do wspomnień z przeszłości, w których bliżej poznajmy wydarzenia i ludzi, którzy brali w nich udział, a które miały miejsce przed chwilą obecną. Pozwalają nam one wyrobić sobie obraz na temat bohaterów drugoplanowych, którzy mają ogromne znaczenie w odkryciu prawdy.


Następne słowa wypowiedział szeptem.- Nie potrzebuję świata bez ciebie.

Dzieło pani Gray to romantyczna opowieść o wierze w los i przeznaczeniu, które zostaje spełnione niezależnie od wymiaru. Pierwsza myśl po przeczytaniu tej książki, jaka uformowała się w mojej głowie to: "Jeśli coś ma się zdarzyć, to się stanie". Mimo że książka wydaje się dość zwyczajna, to bardzo mnie zaciekawiła, a w bohaterach odnalazłam cząstkę siebie, dzięki czemu bardzo dobrze ją wspominam. Niektórym z początku może być ciężko, ale później jest już tylko lepiej. Ja od razu dałam się porwać wciągającemu stylu pisarki. Choć książka skończyła się tak, że równie dobrze mogłoby tak zostać, to jednak jeden wątek nadal pozostał otwarty i tylko kontynuacja może nam powiedzieć, jak zostanie zamknięty. Jestem bardzo ciekawa, jak autorka dalej rozwinie akcję i z niecierpliwością czekam na drugą część "Dziesięć tysięcy słońc nad tobą", która swoją premierę będzie miała już 27 września. Jeśli jesteście zaintrygowani, to polecam sięgnąć jak najszybciej, to nie jest nic, czego się spodziewacie!


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Jaguar.



Para Idealna | Jennifer Echols

Para Idealna | Jennifer Echols

Premiera 15.03.2017
Ilość stron: 304


Harper, uczennica ostatniej klasy liceum, jest ekscentryczna i ma swój własny styl. Jej pasją jest fotografia, więc, gdy musi przygotować zdjęcia zwycięzców plebiscytu na Najlepszych do szkolnego albumu, uwiecznia uczniów w swoim aparacie. Ma tylko parę problemów. Jej rodzice się rozwodzą, jej mama pragnie powstrzymać ją przez wyjazdem na studia, a tytuł Idealnej Pary przypadł jej i Brody'emu.
Brody to sportowiec i łamacz damskich serc. Tych dwoje różni wszystko, a łączy tylko jedno - oboje są już w związkach, on z Grace, ona z Kennedy'm. Z czasem jednak poprzez nominację, tych dwoje zbliża się do siebie. Co z tego wyniknie? Kto będzie cierpiał?

Para Idealna to druga i najlepsza, według mnie, część serii Superlatives, opowiadającej o  przyjaciółkach z Florydy nominowanych w plebiscycie na Najlepszych. Ta część poświęcona jest Harper, która jest jednocześnie narratorką, i jej zwycięstwie w kategorii Byliby Idealną Parą. Jest to przyjemna w odbiorze książka, bardzo dobrze napisana. Przed lekturą poznałam kilka niepochlebnych opinii na jej temat i jak zwykle musiałam sama to sprawdzić. Na szczęście historia Harper i Brody'ego wciągnęła mnie od pierwszych stron. Książkę zaczęłam i skończyłam jeszcze tego samego dnia. Na pewno spodziewałam się czegoś innego, ale nie jestem rozczarowana.

Kreację bohaterów oceniam zdecydowanie na plus. Żadne z głównych mnie nie irytowało, wręcz przeciwnie, polubiłam ich od początku, natomiast drugoplanowi byli świetnym uzupełnieniem, a każde z nich miało swoją historię i charakter, który dopełniał całości.
Harper jest bardzo kreatywną pasjonatką z wieloma talentami. Ma własny styl i artystyczną duszę. Na swój sposób odbieram ją jako lekko zakręconą, ale ma też inne ukryte cechy, takie jak nieśmiałość w niektórych momentach i chęć pomocy innym za wszelką cenę. 
Brody jest rozgrywającym w szkolnej drużynie futbolowej, a przed nim rozpościera się świetlana przyszłość. Ma reputację łamacza serc, choć autorka nie rozwodzi się nad jego podbojami. Brody zdecydowanie przełamuje stereotyp "głupiego sportowca". Jest inteligentny i wrażliwy, poszukuje swojej drogi w życiu w kwestii emocjonalnej.
Oboje ich łączy poczucie humoru, własne zdanie na każdy temat, tolerancja i problemy rodzinne, a czasami tożsamościowe. To ciekawie wykreowani bohaterowie, których nie spotkamy w żadnej innej książce, ale ich reakcje na pewne sytuacje czasami wydawały mi się co najmniej dziwne.

Książka napisana jest lekko, prostym językiem. Nie ma tu wielkich przebojów, ani zwrotów akcji. To zabawna i mądra opowieść, skierowana do nastolatków, zgrabnie poruszająca trudne tematy. Opowiadająca o wzajemnym zainteresowaniu i niepewnej miłości, potwierdzająca powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają. Wyeksponowany jest motyw fotografii i ogólnie sztuki, ale nie tak bardzo, by zanudzić, kogoś, kto się na nim nie zna. Czyta się szybko i zanim się obejrzałam, dotarłam do ostatniej strony. Na pewno nie jest to najlepsza książka, jaką czytałam i można by się przyczepić do kilku rzeczy, ale posiada tyle pozytywnych stron, że nie warto o nich wspominać, bo nikną w tłumie. To raczej historia na jeden wieczór, przy której można się rozluźnić i napić herbaty. Polecam, nie jako priorytet, ale opowieść, którą warto poznać.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar.





W przestworzach // o serii | R.K. Lilley

W przestworzach // o serii | R.K. Lilley

Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serii "W przestworzach", którą często porównywano do Greya, a która niewiele ma z nią wspólnego. Jeśli zastanawiacie się, czy warto ją przeczytać, i czy moim zdaniem jest lepsza, o ile to dobre określenie - dwa razy tak! Opowiem Wam o pierwszej części i krótko scharakteryzuję pozostałe dwa tomy, bez spojlerów mogących zdradzić cokolwiek komuś, kto jeszcze nie poznał żadnej z nich.


Premiera 06.07.2016 
Ilość stron: 320


Bianca jest stewardessą w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. To wyniosła i niewzruszona piękność, która profesjonalnie wykonuje swoją pracę, nawet w styczności ze znanymi osobowościami. Jest tylko jedna osoba, która potrafi wyprowadzić ją z równowagi - James Cavendish. Miliarder o turkusowych oczach, umięśnionym ciele i głosie, który przyprawia ją o szybsze bicie serca. Mężczyzna składa Biance propozycję, z której żadne z nich nie będzie się chciało wycofać... Dopóki do ich życia nie wkroczą z powrotem demony przeszłości.


Jak już się domyślacie, Bianca nie jest imitacją nieśmiałej Anastasii, choć Pan Cavendish z opisu może przypominać Greya. Nic bardziej mylnego. Mają kilka wspólnych upodobań, ale charaktery różne, co bardzo mi się podobało. Autorka przeprowadziła zabieg, w którym stworzyła dominującego bohatera, ale pełnego wrażliwości, a nawet romantyzmu, takiego który posiada wszystkie te cechy, których byśmy się po nim nie spodziewali. Tak naprawdę do końca serii pozostaje on dla mnie zagadką. W książce, rozdziały, sprytnie zostały opisane cechami, które w danym momencie James reprezentuje i to pomaga. Mogę powiedzieć na pewno, że mimo pragnienia kontroli, jest szczery, cierpliwy, czuły i mocno się angażuje. Pomaga Biance wyjść z swojej skorupy nieufności i otworzyć się na ludzi. Pozwolić sobie na uczucia, a także nieznane dotąd doznania i spełnienie pragnień. Oboje mają za sobą ciężkie przeżycia, które wpływają na dalszy rozwój historii.

Jedno jest pewne: mamy tutaj do czynienia z dwoma silnym charakterami, ale uprzedzając wszelkie wątpliwości: nie występuje tu motyw hate-love, a bohaterzy nie kłócą się przez większość książki. Na szczęście. Żadne z nich mnie nie irytowało, za to bardzo polubiłam James'a, który okazał się bardzo sympatyczny, natomiast Bianca, choć nieufna i ostrożna w swoich poczynaniach, to bardzo odważna i silna postać.

Jest to seria skupiająca się na pożądaniu, rozkoszy, bólu, strachu, tęsknocie, dominacji i uległości, ale porusza również inne tematy. Relacja łącząca główną bohaterkę oraz Stephana to nieograniczona i dozgonna przyjaźń, która narodziła się w wyniku ciężkich przeżyć, i ukazuje jej wartość. Ten wątek jest jednym z moich ulubionych w serii.

Przez chwilę siedziałam w pełnym zdumienia milczeniu, nie potrafiąc ani wyrazić zgody, ani zaprotestować. Naprawdę tego pragnęłam, mimo że wcześniej nigdy czegoś takiego nie rozważałam. Wiedziałam, że nic takiego nigdy by się nie zdarzyło, gdyby nie to, że pewien miliarder nagle zaczął się obsesyjnie interesować każdym aspektem mojego życia.

Podniebny lot to opowieść o pożądaniu, przekraczaniu granic i skomplikowanych emocjach, zwierająca BDSM, ale też na dalszym planie przyjaźń, sztukę, próby poznawania samego siebie, problemy życia codziennego i teraźniejszości, którą determinuje przeszłość.

W kolejnych częściach wszystkie tematy się pogłębiają, a wraz z biegiem czasu historia nabiera wartości, przemieniając się z typowego erotyka, w romans z wartościami. Jak pierwsza część mi się podobała, tak z drugiej (Pod samym niebem) niewiele zapamiętałam. Nie wiem, czego to kwestia, źle napisana na pewno nie była, ale podobała mi się odrobinę mniej niż pierwsza, może dlatego, że skupiła się głównie na skomplikowanej relacji głównych bohaterów. Wszystko rekompensuje mi trzecia i ostatnia część. Uziemieni pozytywnie mnie zaskoczyła. Była jeszcze lepsza niż poprzednie tomy, bardziej wciągająca, bo już od pierwszych stron, i zupełnie inna. Bohaterzy przechodzą ogromną metamorfozę (na plus, rzecz jasna), walczą ze swoimi wadami oraz próbują rozwiązywać problemy w rozsądne sposoby. Mimo że są dorośli, widać w nich większą dojrzałość niż wcześniej. Wielokrotnie śmiałam się podczas lektury, a zakończenie to największy atut. Choć miałam wiele spekulacji na ten temat, bo schematy zwykle się powtarzają, to dałam się zaskoczyć. Wiele się śmiałam, koniec końcu jeszcze więcej płakałam. A mój ulubiony wątek przyjaźni sięgnął korzeni i został pokazany w niesamowity sposób, z którego mogliby brać przykład autorzy książek o przyjaźni. 

Przeszłość może nas skrzywdzić, jeśli sami na to pozwolimy.

Seria na pewno nie należy do najwybitniejszych. To lekka historia, napisana prostym i wciągającym językiem, z dawką gorących klimatów, humoru, skomplikowanych emocji i więcej niż jednego związku, które poruszają niejeden temat. Z szablonowej książki, z czasem staje się inteligentną, ale nadal lekką opowieścią o różnych ludziach. Całość skupia się na Biance i Jamesie, którzy w głębi duszy pragną innego życia, niż te które prowadzą, ale bohaterzy drugoplanowi nie stanowią jedynie tła. Pokazują tylko, że R.K. Lilley w sprytny sposób porusza trudne tematy, takie jak homoseksualizm, tak by dotarły do czytelnika. 
W dwóch pierwszych częściach standardowo narrację prowadzi główna bohaterka, jednak w trzeciej prawo do głosu otrzymuje również James.
Podczas czytania można się wyluzować, ale najlepiej zarezerwować sobie czas, bo nie gwarantuję, że dacie radę się oderwać na przerwę. Dla niewymagających czytelników, którzy myślą niestereotypowo i nie będą porównywać jednej serii do drugiej to będzie prawdziwa gratka. Mnie spodobała się od początku i z czystym sercem mogę ją polecić, by wspólnie z nią miło spędzić czas.

..To jest najbardziej puste uczucie, kiedy wiesz, że musisz kogoś zranić, żeby poczuć cokolwiek...


Wszystkie książki z serii:

1. Podniebny lot

2. Pod samym niebem.

3. Uziemieni


W przygotowaniu Pan Przystojny <- klik



Za egzemplarze książek dziękuję Wydawnictwu Editio Red. 
Copyright © 2014 Sun Reads , Blogger