ODDAM CI SŁOŃCE - Jandy Nelson













Oddam Ci Słońce


Jandy Nelson




Jude i Noah podzielili między siebie świat. Jude, dzięki swojej chciwości skorzystała na tym mniej, ale jak się później okazało, dużo więcej. Bliźniaki to dwie bardzo potężne postacie w tej książce. Świat może paść u ich stóp, jeśli tylko chcą. Może powstać wszystko za pomocą jednej myśli, nie mogą tylko zmienić ludzi. Pewnie, gdyby mogli, świat według nich byłby idealny, ale tak też się nie stało. To, że ludzie nie podporządkowali się im, sprawiło, iż najważniejsze wydarzenia, które akurat dotyczyły rodziny, miały w ogóle miejsce. Jakiekolwiek wydarzenia miały miejsce, dlatego, że sama siła umysłu nie zadziała na człowieka, który nie jest twoją drugą połówką.



Jude jest popularna i buntownicza, odstawiona na bok przez matkę, której bardzo potrzebuje. Samotna i niezauważalnie romantyczna... Do czasu.
Noah jest cichy i niewidzialny dla innych. Stoi na pierwszym miejscu u matki, oddalony od ojca z powodu nieporozumień niewyjaśnionych słowami. Jest zakochany w sztuce bardziej niż Jude, choć może się tak wydawać, dlatego, że Jude ma więcej rzeczy do robienia i myślenia, niż on. Od dziecka marzy o tym, żeby zostać artystą.
Z czasem zamieniają się rolami i wszystko się zmienia. Przestają ze sobą choć rozmawiać, kiedyś byli najlepszymi przyjaciółmi. To było coś więcej niż nierozłączność. To były dwie splecione dusze. "Jeśli jedno bliźniąt się zrani, drugie będzie krwawić."
Potęga bliźniaków polega na tym, że w ich świecie każda dusza ma inny kolor, każdy człowiek jest innym obrazem, barwy oznaczają wszystko, wyobraźnia może więcej niż myśli, obrazy same się malują, a artysta jest silniejszy niż osiłek szkolny. Cała książka to ukryte przesłanie z drugim dnem, które nie będzie miało żadnego sensu, jeśli nie przeczyta się tej książki. Bo to magia.
  • Magia działa cuda.
  • Jest w tej książce wiele motywów, głównym artystyczny, ale czytając, wszystko kręci się wokół rodziny i w końcu przeznaczenia.
  • W rodzinie Jude i Noah zaczyna się psuć i choć wielu wypisanych ołówków, nie można tego naprawić, a zniszczenia ciągną za sobą zmiany i... ciąg kłamstw.  "Łzy po stracie powinno się zebrać i połknąć, żeby uleczyć duszę."

Co robisz, jeśli świat wokół ciebie się wali? Chcesz zamienić się z kimś miejscem. I to robią Jude i Noah, dwie dusze splecione w drzewo z płonącymi liśćmi. Obydwoje zmieniają się nie do poznania. To start najważniejszej podróży w ich życiu. Jude wcześniej podjęła zbyt wiele złych decyzji, a teraz ponosi ich skutki. Albo pływasz, albo toniesz, takie jest życie. Jude i Noah znikają ze swoich światów wyobraźni, a on staje się kimś, kim nigdy nie chciał być...  "Poczucie winy to więzienie."




Mama mówiła, że najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą. Nie posłuchali.
"Trzeba dużo odwagi, żeby być uczciwym wobec siebie, wobec własnego serca. Zawsze byłeś bardzo odważny i modlę się, żeby ciągle tak było. Jesteś za to odpowiedzialny, Noah, pamiętaj."



Najważniejsze pytania w tej książce to: kto jest TAKĄ DZIEWCZYNĄ? I, gdzie jest twoja DRUGA przeznaczona ci POŁOWA? 

"Kiedy spotykasz pokrewną duszę, to tak jakbyś wszedł do domu, w którym już kiedyś byłeś - rozpoznajesz meble, obrazy na ścianach, książki na półkach, zawartość szuflad: znalazłbyś tam drogę nawet po ciemku."




Pierwsze 130 stron to porażka. Wynudziłam się bardzo.

Oddam ci słońce opowiada o dwójce bliźniaków, ich artystycznych duszach i miłosnych perypetiach. Narracja podzielona jest pomiędzy Jude a Noah'a.
Każda narracja Noaha odbywa się, gdy oboje mają po 13/14 lat i są niesamowicie męczące, tylko oprócz nielicznych momentów.
Oddam Ci Słońce to dwa wciągające światy, które zderzają się ze sobą i zamieniają miejscami, zamiast odbić. Jak krzywe lustro. To właśnie są Jude i Noah.
Narracje Jude to czas, gdy mają 16 lat. Jej świat i myśli są zdecydowanie ciekawsze i z czasem nawet wciągające.
Zaznaczyłam już sobie w książce miejsca, gdzie zaczyna się narracja Jude, by przy powrocie do tej książki, nie czytać tych fragmentów, które opowiada Noah.
Opowiadają o kłamstwach, winach, zdradach, zmianach, miłości, rodzinie, gwiazdach i... sztuce przerywania w świecie NOAHIJUDE.



Coż tu więcej powiedzieć. Tak naprawdę nie mogę, bo wszystko inne będzie spojlerem. Przeczytasz-zrozumiesz. TUTAJ ( <- klik) podrzucam wam link do oficjalnej recenzji Oddam Ci Słońce.






Trochę cytatów:




Nasze prawdziwe osobowości są głęboko ukryte w tych fałszywych.



Czasem człowiekowi wydaje się, że coś wie, wie na pewno, a potem się okazuje, że nie wie nic.



To było zarazem dobre i złe. Miłość buduje i niszczy. Tak samo uparcie daje radość i łamie serce.



Większość ludzi, kiedy widzi się ich po raz kolejny, wygląda inaczej, niż się ich zapamiętało.



Zaprzyjaźnianie się jest potwornie stresujące.



A potem wsuwam się do kryjówki głęboko wewnątrz siebie i zamykam właz. Bo już nigdy nie wyjdę. Nigdy.



Liczą się tylko światy, które mogę stworzyć, nie ten syf, w którym muszę żyć.



Mam zamiar marzyć rękami. Bardzo mocno marzyć.



To wciąż ja w lustrze. To wciąż ja we mnie, prawda? Nie jestem pewien.



By obudzić swego ducha, rzuć kamieniem w swoje odbicie w spokojnej wodzie.



.. kiedy patrzy się na dzieło sztuki, to człowiek jakby trochę widział, a trochę śnił.



Myślę sobie, że ludzie odchodzą, ale nasze relacje z nimi zostają. Trwają dalej i wciąż się zmieniają.



Żadna kobieta nie oprze się mężczyźnie, który tuż pod skórą ma fale przypływu i trzęsienia ziemi.




Widzę ją wszędzie, ale nie mogę jej znaleźć.


Poza pojęciami dobra i zła jest łąka. Tam się spotkamy.









Copyright © 2014 Sun Reads , Blogger