Pasażerka | Alexandra Bracken

Premiera: 11.10.17
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: SQN

Etta Spencer jest utalentowaną skrzypaczką i... podróżniczką. Ale nie wiedziała o tym, aż do dnia, gdy została wepchnięta w tunel czasoprzestrzenny i obudziła się w 1776 roku na pokładzie statku. Jego nowym kapitanem zostaje Nicholas Carter, związany kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów, który wkrótce zostaje jej nieodłącznym towarzyszem podróży w czasie. Aby wrócić do domu Etta musi podjąć się niebezpiecznej misji, od której zależy życie jej oraz jej bliskich. Dziewczyna jest jedyną osobą, która może odnaleźć ukryte przez jej matkę astrolabium. Etta musi znaleźć sposób na uratowanie bliskich, jednocześnie nie pozwalając by cenny artefakt wpadł w ręce Ironwoodów.
Pytanie tylko, jaką rolę w tej grze odgrywa Etta? Po czyjej stronie w tym starciu stanie Nicholas?
Jednego dnia całe jej życie zostaje obrócone do góry nogami, a ona rozpoczyna wędrówkę po egzotycznych miejscach, które zna z opowieści jej matki.

- Ukradliśmy tyle czasu, ile tylko się dało, i tego już nikt nam nie odbierze.- To za mało - wyszeptała.- Wiem, Etto, wiem. - Westchnął, cofając się o krok. - Ale nic nie może trwać wiecznie.

Z tą autorką miałam już do czynienia, gdy poznałam Ruby i dystopijny świat "Mrocznych Umysłów". Seria sama w sobie bardzo mi się podobała, przez co miałam dość wysokie oczekiwania, co do nowej serii. "Pasażerka" odkrywa przed nami nowe lądy i ani trochę nie przypomina poprzedniej twórczości pisarki. Jest utrzymana w średniowiecznym klimacie pod każdym względem: postaci, języka, szczególnych wydarzeń. Niekoniecznie spodobała mi się ta odsłona, ale wszystko leży w guście czytelnika, w dalszej części recenzji będziecie mogli zadecydować, czy ta książka Wam się spodoba.


Jest to pierwsza część opowieści o współczesnej, charakternej dziewczynie spełniającej właśnie swoje największe marzenia, która za wszelką cenę pragnie aprobaty matki. Los jednak pisze jej inny scenariusz i już niedługo musi sobie poradzić z odnalezieniem w nowym świecie. Tam właśnie poznaje przystojnego i wrażliwego, a zarazem silnego korsarza. Nicholas od pierwszego wejrzenia wie, że dziewczyna w długiej sukni dzierżąca w dłoniach włócznię, wyglądając tak delikatnie i odważnie zarazem, będzie wybranką jego serca.

W książce zawarta jest narracja trzecioosobowa, naprzemiennie zarówno ze strony Etty, jak i Nicholasa. Język autorki w tym dziele jest dość ciężki, przez co mozolnie przekładałam kartki, ale to chyba dlatego, iż na ogół czytam lekkie powieści. Wewnątrz możemy znaleźć mnóstwo terminów, o których większość pewnie nawet nie słyszała, bo duża część akcji odbywa się na statku. Opisy miejsc i przeżyć wewnętrznych są legendarnie długie, czego nie lubię, ale z opinii innych wnioskuję, że innym ten fakt nie doskwierał tak mocno jak mi. Sama fabuła jest dość skomplikowana i dopracowana pod każdym względem.

"Pasażerka" odkrywa przed nami świat podróży w czasie, które nie są tak proste, jak to pokazują w innych książkach. Stykamy się z prawdziwymi piratami, zaskakującymi i groźnymi intrygami oraz realiami historyczno-społecznymi. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, ile wysiłku włożyła autorka w wykreowanie takiego świata, w którym wszystko jest niesamowicie autentyczne. Osiemnastowieczny klimat, kultury różnych krajów, każdy w innych czasach, postacie i zdarzenia skrajnie odmienne. Każda z epok została opisana szczegółowo, aż można poczuć atmosferę danego miejsca. Sama powieść jest bardzo dynamiczna, choć więcej zaczyna dziać się dopiero w drugiej połowie. Pierwsza jest raczej na rozeznanie, w jaki sposób działa cały mechanizm. Bohaterowie przeżywają ogromną przygodę, jednocześnie odnajdując siebie i swoje pragnienia. Zmieniają się ich wartości i poglądy. Jeśli maci ochotę na książkę z rodzaju przygodowych, utrzymaną w średniowiecznym klimacie, z wątkiem miłosnym na drugim planie, to jest pozycja dla was.

[...] to, co znalazła w tej miękkiej i ciepłej ciemności, nie miało początku ani końca, bo ten czas należał do nich i tylko do nich, i dał początek swojej własnej wieczności.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu SQN oraz portalowi CzytamPierwszy.pl



Popularne posty